<title_newspaper=Sztandar Modych> 
<title_article=Nie zakoczona sprawa> 
<author_1=mb.>
<author_2=> 
<language=pl> 
<style=press>
<year="1954">
<month="4">
<date=1954-04-08>
<period=d>
<status=1_obieg>
<support=paper>
A teraz posuchajcie historii o zetempowcach o dwu twarzach. Ale musicie uzbroi si w cierpliwo, bo prawdziwi bohaterowie opowiadania wystpi dopiero w ostatnim akcie.
Rzecz dziaa si w Piotrkowie Trybunalskim. Przodujcy murarz MPR-B, Marian Martela i jego ona, Danuta, robotnica Fabryki Oku Budowlanych, otrzymali po dugich i uciliwych staraniach przydzia mieszkania.
Mieszkanie nie miao wprawdzie podogi ani drzwi, futryn okiennych, ani pieca, tynkw ani komina  ale by to przecie ten od dawna wymarzony wasny dach nad gow. A Martelowie spodziewali si niedugo dziecka.
Marian zabra si z zapaem do remontu. Pomogli mu koledzy murarze. A gdy lokal by gotowy do zamieszkania... zgosi si z nowym nakazem kwaterunkowym znany w caym Piotrkowie handlarz i kombinator, pijak i spekulant  Niewiadomski.
Mona by zabawi si gr sw i napisa, e nie wiadomo, jak Niewiadomski dosta przydzia na mieszkanie Martelw, ale po niedawnej rozprawie sdowej, sprawa jest zupenie jasna. Niewiadomski trafi do sekretarza Prezydium MRN w Piotrkowie  Kudelskiej i do wiceprzewodniczcego  piewaka, ktrzy dopucili si naduycia wadzy i amic zasady ludowej praworzdnoci, wbrew obowizujcym przepisom, anulowali nakaz Martelw i wystawili przydzia dla swego kumotra.
Martelowie chcieli broni z takim trudem zdobytego mieszkania i drogo za to zapacili. Bo kiedy zjawi si Niewiadomski z nielegalnym przydziaem, oczekujca z dnia na dzie rozwizania Danuta postanowia  mimo e poona skierowaa j do kliniki  nie wychodzi z zagroonego mieszkania. Pord by niezwykle ciki, a wskutek nie odpowiednich warunkw, zmara i moda matka i dziecko.
Sprawa wysza na jaw, a wadza ludowa nie zwlekaa z wymierzeniem surowej sprawiedliwoci. Na publicznej rozprawie skazano na kar wizienia Kudelsk i piewaka, ukarano wszystkich, ktrzy dopucili si aktw samowoli, zamali wydane przez pastwo ludowe i majce suy ludowi prawa, naduyli wadzy otrzymanej z rk ludu. Partia wykluczya ich ze swoich szeregw.
</support> 
</status> 
</period> 
</date> 
</month> 
</year> 
</style> 
</language> 
</author_2> 
</author_1> 
</title_article> 
</title_newspaper>
